Nasza strona wykorzystuje pliki cookies zgodnie z Polityką Cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki
Ile razy słyszałeś od liderów w swojej firmie, że chętnie porozmawialiby z pracownikami, ale „przytłacza ich bieżączka” i po prostu nie mają na to czasu? Zazwyczaj słyszymy, że w wielkich, pędzących organizacjach bezpośredni kontakt najwyższego szczebla z szeregowym pracownikiem jest niemożliwy do zrealizowania. W najnowszym odcinku podcastu iComms Emilia Mielus, która z komunikacją w Ministerstwie Spraw Zagranicznych (MSZ) związana jest od ponad 18 lat, całkowicie obala ten mit.
Opowiadając o komunikacji w resorcie, udowadnia, że nawet w środowisku pełnym ciągłych kryzysów, zmian geopolitycznych i natłoku pilnych zadań, da się zbudować skuteczną, bezpośrednią komunikację na linii szef-pracownik.
Wielu prezesów korporacji uważa, że od zbierania i przekazywania informacji mają dyrektorów. W MSZ postawiono na model, który regularnie skraca ten dystans. Z inicjatywy samego ministra Radosława Sikorskiego, wdrożono cykl bezpośrednich spotkań szefa MSZ z pracownikami poszczególnych biur i departamentów – nierzadko przy udziale nawet 50 osób zgromadzonych na jednej sali.
Na czym polega ich fenomen? Na tych spotkaniach głos mają pracownicy, a nie najwyższa kadra. Żelazną zasadą jest to, że dyrektor jedynie wita zgromadzonych i nakreśla ogólne ramy działań komórki, a następnie szybko oddaje głos wicedyrektorom, naczelnikom i poszczególnym referentom. To właśnie ci ludzie, wykonujący zadania u samych podstaw, wstają i osobiście opowiadają o swojej codziennej pracy, zmaganiach i wyzwaniach. Co kluczowe, spotkania te nie mają formy rozliczania, presji czy stresującego odpytywania ze zrealizowanych zadań. To przestrzeń, w której zespół może po ludzku opowiedzieć, co robi na co dzień, a przy okazji dać sobie wzajemnie dojść do głosu w bezpiecznej i przyjaznej atmosferze.
Zejście z "dyrektorskiej wieży" do pracowników to ogromna wartość dla całej organizacji. Emilia Mielus w rozmowie wymienia kilka kluczowych korzyści takiego podejścia:
Jak MSZ to robi, nie posiadając wielkich budżetów na spotkania integracyjne? Odpowiedź brzmi: prosto i konsekwentnie. Cały proces został na początku zainicjowany jedną decyzyjną notatką, a wyznaczona do spraw komunikacji zarządczej osoba dba o planowanie. Spotkania organizowane są we własnych, wewnętrznych salach, na ogół raz w miesiącu. Jeśli w kalendarzu ministra wypada pilny wyjazd zagraniczny – spotkanie nie przepada, jest po prostu przesuwane na inną datę. Nie ma tu zbędnej filozofii, jest tylko regularność i chęć do rozmowy, a na sam koniec robione jest pamiątkowe zdjęcie, które przełamuje lody.
Liderze, nie masz już wymówek! Zobacz wywiad i zainspiruj się! W MSZ pracuje z pewnością ponad 2000 osób – zarówno w centrali, jak i na licznych placówkach zagranicznych. Jeżeli polityk i szef tak potężnej organizacji w niespokojnych czasach potrafi znaleźć regularny czas dla poszczególnych referatów, to znaczy, że może to zrobić każdy prezes dużej i średniej firmy. Trzeba tylko chcieć i otworzyć głowę.
A gdy kalendarz naprawdę pęka w szwach? Emilia Mielus podpowiada, że liderzy mogą komunikować się poprzez nagrania wideo z życzeniami, wykorzystując świetny sprzęt, który każdy ma dziś w kieszeni.
Jeśli chcesz zgłębić temat komunikacji liderskiej i posłuchać całości niezwykle wartościowej rozmowy z Emilią Mielus, koniecznie odwiedź kanał YouTube iComms: 👉 https://www.youtube.com/@icomms. Oglądaj, czerp z bezcennych doświadczeń profesjonalistów i dowiedz się, jak wejść na wyższy poziom budowania rezyliencji w Twoim zespole!
dyskusja
Zapraszamy na DARMOWĄ sesję wymiany wiedzy i pomysłów dla praktyków komunikacji wewnętrznej!
SZKOLENIE OTWARTE
SZKOLENIE OTWARTE