Folder „spam” na komunikację wewnętrzną. Dlaczego pracownicy omijają firmowe informacje?

Część pracowników otwarcie przyznaje, że na wiadomości z komunikacji wewnętrznej ma osobny folder. Nazywają go „spamem”. Inni odkładają tam maile z zamiarem, że do nich wrócą, a potem mówią wprost, że zwyczajnie nie mają na to czasu. Zanim zaplanujemy kolejną kampanię albo wyślemy przypomnienie, warto sprawdzić przyczynę. To od niej zależy, czy potrzebujemy bardziej przydatnych treści, prostszego systemu, czy odbudowania dialogu.

Polska na tle świata – coraz częściej unikamy informacji

Według Digital News Report 2026 Reuters Institute 46% badanych w Polsce czasami lub często unika newsów, o 3 punkty procentowe więcej niż rok wcześniej. Średnia dla badanych rynków wynosi 42% i pozostaje na zbliżonym poziomie do ubiegłorocznego. Jednocześnie zaufanie do newsów w Polsce spadło o 8 punktów procentowych, do 39%, przy średniej wynoszącej 37%. Unikanie informacji i brak zaufania to odrębne zjawiska, choć mogą występować razem.

Nie oznacza to, że niemal połowa badanych całkowicie zrezygnowała ze śledzenia wiadomości. Część ogranicza kontakt z nimi okresowo, część omija wybrane tematy. W analizach Reuters Institute pojawiają się różne powody wycofania: przeciążenie, negatywne emocje, brak zaufania, niewielka przydatność treści czy wysiłek potrzebny do ich zrozumienia. Dla części osób ograniczenie informacji jest sposobem radzenia sobie z nadmiarem spraw, którymi muszą się zajmować.

To badania dotyczące mediów, więc nie możemy przenieść tych procentów na pracowników naszych firm. Firmowy system informacji jest jednak częścią tego samego otoczenia, a nawyki, zmęczenie i oczekiwania wobec treści wchodzą do pracy razem z człowiekiem. Nasz komunikat trafia do kogoś, kto ma już za sobą wiele innych wiadomości. Warto więc uwzględnić możliwość, że również kontakt z komunikacją firmową ogranicza świadomie.

Bariery w komunikacji wewnętrznej – my diagnozujemy postawę, pracownicy opisują system

W audytach komunikacji prowadzonych przez PinPoint pracownicy często wskazują trudności z wyszukiwaniem informacji, natłok, brak czasu i treści niezwiązane z ich potrzebami. Jeśli takie doświadczenia się powtarzają, mogą oni stopniowo rezygnować z zaglądania do firmowych kanałów. Przyjrzyjmy się więc także materiałom o zdrowiu, stylu życia czy kolejnych inicjatywach. Mogą pomagać w budowaniu relacji, ale również zajmują czas i uwagę. W analizie intranetów SharePoint przedstawionej przez SWOOP Analytics w 2025 roku średni czas spędzany w intranecie wynosił niecałe sześć minut dziennie.niecałe sześć minut dziennie.

W naszymIII Badaniu Komunikacji Wewnętrznej w Polsce 66% komunikatorów wskazało brak zaangażowania pracowników jako jedną z głównych barier w zapewnieniu skutecznej komunikacji w firmach. Jednocześnie w osobnym pytaniu tylko 16% uznało zbyt wiele kanałów za wyzwanie o wysokim wpływie, a 38% – o średnim. Warto się przy tym zatrzymać: my mówimy o braku zaangażowania, a pracownicy opowiadają o natłoku, szukaniu informacji i braku czasu. Być może część tego, co uznajemy za postawę pracownika, jest jego reakcją na sposób działania naszego systemu komunikacji.

Najpierw sprawdźmy, co oznacza „nie czytają”

Podczas omawiania wyników audytów słyszę czasem: „ludziom nie chce się czytać”, „są zbyt zajęci”, a nawet „są leniwi”. Warto zatrzymać się przy takich ocenach. Pracownik, który nie otwiera newsletterów, może dostawać potrzebne informacje od lidera. Ktoś inny przestał zaglądać do intranetu po kilku nieudanych próbach znalezienia odpowiedzi. Kolejna osoba omija firmowe kanały, bo nie znajduje tam niczego dla siebie. W statystykach te zachowania wyglądają podobnie, ale wymagają innych działań.

Zacznijmy od komentarzy z badania zaangażowania, wyników audytu, grup fokusowych, pytań ze spotkań i rozmów z menedżerami. Porozmawiajmy również z osobami, których zwykle nie widać w firmowych kanałach – nadchodzące spotkania świąteczne mogą być dobrą okazją. Pytajmy o konkretne doświadczenia: „Kiedy ostatnio potrzebowałeś informacji z firmy? Gdzie jej szukałeś/szukałaś? Do których kanałów już nie zaglądasz i dlaczego?”. Sprawdźmy też dostęp do urządzenia, możliwość zalogowania się i czy pracownicy znajdą na to chwilę podczas pracy. Braku dostępu nie rozwiążemy kampanią zachęcającą do aktywności.

Nie widzą nic dla siebie – zadbajmy o przydatność i kontekst

Jeśli pracownicy zrezygnowali z korzystania z informacji, bo nie znajdowali w nich niczego dla siebie, przejrzyjmy ostatnie newslettery, wpisy w intranecie i agendy spotkań. Ile miejsca zajmują wiadomości ważne dla nadawców, a ile odpowiedzi na pytania odbiorców? Czy pisząc o wynikach, strategii i projektach, wyjaśniamy ich związek z pracą poszczególnych zespołów? Pracownik mógł wcześniej czytać te komunikaty, ale nie rozumieć, co z nich wynika dla niego, i z czasem uznać, że nie ma sensu poświęcać im uwagi.

Warto utrzymać równowagę: coś o firmie, coś o ludziach, z wyraźnym związkiem między jednym a drugim. Podsumowanie roku może pokazać wkład zespołów, docenić osoby, których pracy zwykle nie widać, oraz przypomnieć o benefitach i możliwościach rozwoju. Przy zmianach zadbajmy o kontekst: dlaczego firma podejmuje daną decyzję i co oznacza ona w codziennej pracy. Pomogą w tym liderzy, jeśli sami rozumieją całość i są przygotowani do rozmowy. Kiedy poprawimy treści, pokażmy osobom, które wcześniej omijały komunikację, co teraz znajdą w niej dla siebie.

Nie mają nawyku –  budujmy kulturę informacji i nauczmy korzystania z systemu

Część pracowników omija firmowe kanały, ponieważ zakłada, że jeśli wydarzy się coś ważnego, ktoś im powie. Czasem po prostu nie mają nawyku samodzielnego sięgania po informacje. Sprawdźmy, czy organizacja wyjaśniła zasady: gdzie pojawiają się najważniejsze wiadomości, co przekazuje przełożony i gdzie można zadać pytanie. Dodanie pracownika do listy mailingowej nie jest jeszcze wdrożeniem do systemu informacji. Potrzebujemy pokazać, jak z niego korzystać i co można dzięki temu zyskać.

Pomóc może kampania o kulturze komunikacji: seria filmów z wciągającą historią, zadania w firmowej bazie wiedzy, quiz albo grywalizacja. Ważne, żeby uczestnik ćwiczył coś przydatnego, na przykład znalezienie aktualnej procedury, sprawdzenie źródła czy odszukanie osoby, która może go wesprzeć. Nagroda może zachęcić do pierwszego kontaktu, ale nawyk utrzyma się wtedy, kiedy korzystanie z systemu będzie pomagało na co dzień.

Nie czują się słuchani – wróćmy do zarządu i liderów

Jeżeli za wycofaniem stoi przekonanie „po co mam słuchać, skoro nas nikt nie słucha?”, potrzebujemy pracy nad relacją. Przyjrzyjmy się temu, co dzieje się z pytaniami i opiniami pracowników: kto odpowiada i czy ludzie dowiadują się, co z nich wynikło. Jeśli zaproszenie do dialogu wielokrotnie kończyło się ciszą, atrakcyjniejszy newsletter niewiele zmieni. 

To moment na współpracę z zarządem i liderami: tematyczne sesje pytań i odpowiedzi, nowy format spotkań z pracownikami albo przygotowanie menedżerów do trudnych rozmów. W komunikacji kaskadowej zadbajmy również o drogę powrotną – pytania zespołów muszą docierać do osób, które mogą na nie odpowiedzieć. Najważniejszy jest dalszy ciąg rozmowy: co usłyszeliśmy, co zmienimy, czego nie możemy zrobić i dlaczego. Jeśli odpowiedź wymaga czasu, ustalmy termin powrotu do tematu. Odbudowanie gotowości do słuchania wymaga doświadczenia, że tym razem rozmowa do czegoś prowadzi. 

Informacji jest za dużo – uprośćmy system

Jeśli pracownicy ograniczyli korzystanie z komunikacji, bo przytłoczył ich nadmiar wiadomości i miejsc do sprawdzania, przejrzyjmy kanały. Co się dubluje? Gdzie krążą różne wersje informacji? Które miejsca przestały być aktualizowane? Nie potrzebujemy osobnego systemu dla każdej osoby. Potrzebujemy wspólnych zasad, z dostępem uwzględniającym różne warunki pracy, oraz jednego rozpoznawalnego źródła aktualnych informacji na dany temat. 

Pomaga prosta reguła: najpierw źródło, potem ogłoszenie. Załóżmy, że zmieniają się zasady dofinansowania wypoczynku. Warunki i formularz znajdują się na jednej stronie intranetu, za którą odpowiada HR. Newsletter wyjaśnia zmianę i odsyła do tej strony, lider przypomina o terminie i zbiera pytania, a HR uzupełnia odpowiedzi w tym samym miejscu. Pracownik wie, gdzie wrócić, zamiast szukać właściwej wersji w mailach. Osobom bez dostępu do intranetu zapewnijmy inną drogę do tych samych informacji. Następnie zaprośmy do sprawdzenia rozwiązania także tych, którzy wcześniej zrezygnowali z szukania – ich doświadczenie pokaże, czy rzeczywiście usunęliśmy barierę. 

Od rozpoznania bariery do konkretnego planu

Kiedy wiemy już, dlaczego pracownicy omijają informacje, wybierzmy problem, od którego zaczniemy. Ustalmy, kogo dotyczy, co zmienimy, kto za to odpowiada i kiedy sprawdzimy efekt. Zamiast ogólnego celu „zwiększyć zaangażowanie” określmy, że osoby zniechęcone trudnościami w wyszukiwaniu mają wiedzieć, jak znaleźć potrzebne informacje, i zacząć ponownie korzystać z systemu. Sprawdzajmy zarówno to, czy usunęliśmy przeszkodę, jak i to, czy pracownicy zauważyli różnicę i wracają. Nie musimy sprawić, żeby każdy czytał wszystko. Chcemy, żeby ludzie umieli korzystać z informacji i mieli powód, by po nie sięgać. To dobry początek planowania komunikacji na kolejny rok. 

Nowe wyzwanie: coraz trudniej utrzymać całą historię

Na koniec warto przyjrzeć się jeszcze trudnościom ze zrozumieniem bardziej złożonych treści. James Marriott w książce The New Dark Ages przywołuje rozmowy z wykładowcami literatury, którzy obserwują u studentów problemy z czytaniem dłuższych tekstów. Szczególnie ciekawa jest trudność ze śledzeniem szczegółów bez gubienia całej fabuły. Autor wiąże ją ze smartfonami i z ekonomią uwagi. To obserwacje ze środowiska akademickiego i interpretacja autora, ale podsuwają ważne pytanie także dla komunikacji w firmach: czy pracownicy wycofują się czasem dlatego, że kolejne informacje nie składają im się w zrozumiałą całość? 

Pracownik, który dziś omija komunikaty o strategii, mógł wcześniej je czytać i nie potrafić połączyć ich ze swoją pracą. Prosty język jest potrzebny, ale sam nie zapewni tego połączenia. Warto myśleć o ważnych tematach jak o historii opowiadanej w odcinkach: przypominać, skąd wychodzimy, jak łączą się kolejne decyzje i dokąd prowadzą. Każda wiadomość, która pomaga lepiej zrozumieć własną sytuację, daje odbiorcy powód, żeby następnym razem znów po nią sięgnąć. 

A jeśli doczytaliście do tego miejsca i nadal pamiętacie, że zaczęliśmy od folderu „spam”, to z utrzymaniem całej historii radzicie sobie całkiem dobrze. 🙂 

NAJBLIŻSZE WYDARZENIA

dyskusja

Pracujemy nad nową formułą spotkań

Zapraszamy na nowe sesje wymiany wiedzy i pomysłów dla praktyków komunikacji wewnętrznej!

  • spotkania prowadzone w formacie sesji wymiany wiedzy,
  • okazja do burzy mózgów, przedyskutowania różnych pomysłów w gronie praktyków,
  • przestrzeń na nieformalny networking i wymianę kontaktów.
Grupa szkoleniowa: 40 osób
szczegóły wkrótce
Szkolenie online | SZKOLENIE OTWARTE

Akademia Komunikacji Wewnętrznej

  • 8 tygodni kursu: 8 sesji tematycznych online (2h) + 8 sesji Q&A online (1h),
  • 10 modułów szkoleniowych,
  • praktyczne zadania pomiędzy sesjami z indywidualnym feedbackiem od trenera,
  • dostęp do pełnego zestawu materiałów dodatkowych,
  • 3-miesięczny mentoring indywidualny po szkoleniu.
3290 pln Grupa szkoleniowa: max. 9 osób
zobacz szczegóły
SZKOLENIE OTWARTE

Wspieranie liderów w komunikacji wewnętrznej

Warszawa, 8 grudnia 2026
  • definiowanie roli komunikacyjnej liderów,
  • tworzenie planów komunikacji liderskiej,
  • wspieranie liderów w działaniach komunikacyjnych,
  • wspieranie liderów w dostarczaniu komunikacji budującej odporność organizacji
  • wdrażanie nowych formatów (newslettery, videoblogi,  podcasty)
  • przygotowanie liderów do komunikacji zmian,
  • raportowanie i optymalizacja efektywności działań komunikacyjnych liderów.
2290 pln
1 dzień szkolenia
Grupa szkoleniowa: max. 10 osób
zobacz szczegóły